LP 1991

Miałem koncertowy weekend i stąd opóźniłem się z wpisem dotyczącym 1991 notowania. Dotarły do mnie nowe płyty, co widać już po nowościach w postaci singli Belle and Sebastian oraz Beach House. To sfera pozytywnej muzyki, ale lato się zbliża, więc raczej jest powód do pogodnego nastroju – tak niezależnie od wszystkiego dookoła. Szczyt zestawienia mocno gitarowy, choć w zdecydowanie różnych stylach. Patrząc z kolei na numer notowania i przekładając to na rok 1991 trudno mi sobie przypomnieć drugi tak dobry moment w muzyce. Zupełnie jakby ostatnia dekada XX wieku miała być erupcją wszystkiego co jeszcze w muzyce popularnej możliwe, a rok 1991 wyznaczył poziom na kolejne lata. To był mentalny przełom, po którym wszystko wyglądało już nieco inaczej.  

LP 1991