RELAX Magazyn Opowieści Rysunkowych

Nr 38, 2022

RELAX Magazyn Opowieści Rysunkowych

W dzieciństwie byłem fanem Relaxów. Miałem wszystkie numery jakie wyszły na przełomie lat 70. i 80. Powrót formatu wzbudził we mnie pewien sentyment, bardziej niż ciekawość. Wszak komiksy przestałem czytać w czasach licealnych. Ten numer, siódmy od reaktywacji serii, pożyczył mi właśnie kolega z czasów licealnych. No i trochę mnie nawet wzięło, gdy dostałem Relax do rąk. Edytorsko jest teraz o niebo lepiej od dawnych „zeszytów”, a nawet od wydawanej wówczas Alfy, która miała być w PRL produktem „premium”. Formuła zawartości pozostała z grubsza ta sama, co kiedyś. Różni autorzy, rożne style, do tego trochę tekstów krytycznych i artykułów edukacyjnych. Swoje strony ma w tym numerze niejaki „Skiba” z Big Cyca, który wspomina Kapitana Żbika i swój „komiksowy” przebój sprzed lat. W zakresie samych komiksów, jest tu też jedna historyjka zbudowana na sentymencie – mianowicie opowieść o kradzieży figury (kukły) Tytusa z wystawy sklepowej. W sprawę zamieszani byli „Jonka, Jonek i Kleks”. Na pewno w porównaniu z dawnymi Relaxami zmienił się język w „chmurkach”. Nie brak tu choćby wulgaryzmów, jak w zabawnym generalnie Wilqu. Opowieść w stylu Alfowego „fiction” ma z kolei większy ładunek seksualny, niż miało to miejsce w okresie PRL’u. Niestety poza stroną graficzną historia Lailah jest do bólu tuzinkowa i niepotrzebnie „nieprzyzwoita”. Do dobrej szkoły komiksu sensacyjnego nawiązuje tu najdłuższy w numerze kolejny odcinek przygód porucznika policji Shepparda w RPA („Sangoma”). Dobra kreska, ciekawie oddane realia i przyzwoite „story”. Zaintrygować może też historyjka „Kot” o niepoprawnym synu, który ucieka z niewoli, by dostać się do leżącego w szpitalu ojca. Jest tu pewien suspens, ale głowy nie urywa. Podobnie w przypadku opowiastki „The Passage”. Rozwija się obiecująco, po czym jednak gaśnie. Pod względem jakości graficznej najbardziej spodobał mi się otwierający numer „Hobo” – komiks bez słów, ale też z trudnym do wychwycenia przesłaniem. Generalnie przeżyłem rozczarowanie. Ale nie mogło być chyba inaczej, skoro dawno temu wyrosłem z komiksów.   

Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×