„Magiczna rana” – Dorota Masłowska

Wydawnictwo Karakter, 5 września 2024

„Magiczna rana” – Dorota Masłowska

Słynna Masłowska Dorota stworzyła kolejny kawałek prozy. Opowieści ubrane w kształt opowiadań w pewnym momencie zaczynają się zazębiać losami bohaterów, jakby to jednak powieść była. Do zdarzeń jakoś charakterystycznych dla twórczości autorki, dochodzą zaskakujące wątki fantastyczne, czy nawet surrealistyczne. Zestresowany chłopiec wchodzi do ubikacji, spuszcza wodę i płynie instalacją do nieżyjącego wujka w innym kraju. Wykorzystana kobieta zamienia się w potwora, który podąża katastroficznym krokiem za mężczyzną, który ją zostawił. Takich zdarzeń nie brakuje na tych stronach - pełnych rozczarowań, porażek, niefortunnych zdarzeń i śladów depresji. Bez względu na status społeczny, wiek, miejsce zamieszkania – wszędzie można dostrzec fatalne widma niespełnienia i przytłaczającej iluzji. Bohaterowie siłują się ze swoimi marzeniami i aspiracjami, które całkiem nie są do spełnienia. Nawet jeśli coś mają, coś w życiu osiągnęli, to okazuje się, że jest to jednak nie takie jakby chcieli, wyraźnie gorsze lub zauważalnie nie dość świetne. Świat siłowni, biur, klubów, restauracji, loftów, hoteli stawiany przeciw bezrobociu, mieszkaniom w bloku, złemu żarciu i nudzie. Postacie z tego tomu są godne pożałowania, choć często można im współczuć. Wszyscy zmagają się z otaczającym ich światem, który nosi pozory, czy też znamiona świata lepszego – np. piekarni z wyjątkowym pieczywem, zagranicznego stypendium, szykownego mieszkania, czy randki. Ale wystarczy zdrapać wierzchnią warstewkę, by ujrzeć fałsz, podróbkę i udawanie. Pod śmiesznymi opisami, kryją się okropne zdarzenia i wielkie, niechciane dramaty. Seks jest tu brzydki i odpychający, relacje są płytkie i ograniczone niemożnościami. Wieczór panieński, parapetówka, kolacja we dwoje – to wszystko ma tylko niezły szyld, a w istocie jest tanią podróbka satysfakcji. Masłowska potrafi zaboleć i rozbawić. Jej opisy przypominają zdarzenia, chwile i sytuacje jakoś znajome, ale przeważnie wstydliwie skrywane i prawdziwie niechciane. Opisywana rzeczywistość zaczyna być nadrzeczywistością, czymś nie do zniesienia, nie do zaśmiania i nie do zapomnienia. Tytułowa rana jest o tyle magiczna, że wydaje się całkiem nie na miejscu w naszym życiu. Niestety nie ma zaklęcia na jej odczarowanie, zniknięcie i unieważnienie. Zycie bohaterów Masłowskiej lepsze nie będzie.   

„Magiczna rana” – Dorota Masłowska