„The Scholars” – Car Seat Headrest

Matador Records, 9 maja 2025

„The Scholars” – Car Seat Headrest

Trochę zapomniałem o ekipie Willa Toledo, ale od czasu wydania ostatniej płyty upłynęło ponad 5 lat. Przeoczyłem też trochę premierę „The Scholars” i dopiero roczne podsumowania płytowe sprawiły, że uzupełniłem swoją kolekcję o piąty album Amerykanów. Jak się okazało, zespół musiał na jakiś czas zawiesić działalność po tym jak dopadł ich na trasie w 2022 roku Covid. Will Toledo przeszedł problem najgłębiej, co wpłynęło po części na pracę nad nową płytą. Ta ruszyła w 2023 roku. „The Scholars” został pomyślany jako koncept-album, ambitne dzieło funkcjonujące na paru płaszczyznach – w tym jako gra. Każda kompozycja ma własnego narratora, a Toledo zgodził się na brak ograniczeń czasowych dla komponowanych piosenek. Tym sposobem połowa materiału ma prawdziwy rozmach, trwając od ośmiu do 19 minut! Nawet dwa z trzech singli należą do tej grupy nagrań. Jednak płyty słucha się dobrze. Nie brak tu prostych utworów z gitarą akustyczną, jak „Lady Gay Approximately”, ani typowych dla Car Seat Headrest gitarowych hitów w stylu lo-fi, jak singlowy „The Catastrophe”. Album składa się z dwóch części i epilogu. Najbardziej zaskakuje część druga, obejmująca trzy mocno rozbudowane kompozycje. To zawsze jest jakąś pułapką i grozi przerostem formy nad treścią. Car Seat Headrest radzi sobie jednak z wyzwaniem nie gorzej od … And You Will Know Us by the Trail of Dead. Utwory 6, 7 i 8 mają ładne melodie, chwytliwe tematy i zgrabne przejścia. Cóż, że czasem instrumentarium (francuski rożek, klarnet) przenosi nas w rejony wczesnego Genesis. Sama opowieść dziejąca się w fikcyjnym Uniwersytecie ma w sobie coś skłaniającego do podwyższenia poziomu odbioru i akceptacji. Mamy jednak nadal do czynienia z niezależnym, gitarowym rockiem, jedynie rozrośniętym formalnie. Dynamizm, a nawet przebojowość pozostają. W zasadzie nie wiadomo kiedy mijają te numery – stąd taki „Gethsemane” ukazał się na pierwszym singlu anonsującym materiał. „Reality” przypomina pod wieloma względami dojrzałe Pink Floyd – gitary, klawisze i drugie wokale w tle. Skojarzeniami z „Planet Desperation” można byłoby obdzielić niejedną całą płytę. Sporo tu jednak tematów i wątków muzycznych – zarówno lirycznych, jak i tych dynamicznych. Ja tam lubię takie granie. Car Seat Headrest dokonało już przewrotu poprzednim, bardziej klawiszowym albumem. Teraz znów spróbowali czegoś odmiennego, ale przecież od razu słychać, że to ekipa Willa Toledo. Żałowałbym, gdybym całkiem przegapił ich powrót.  

„The Scholars” – Car Seat Headrest