To ciekawe, że odrzut z sesji podbił tyle list przebojów. U mnie żaden z singli z "Memento Mori" nie dotarł do pozycji nr 1, a singiel "In The End" to zrobił. Taki jest efekt fanowskiej miłości do Depeche Mode, która dopadła mnie w 1985 roku i po części trwa do dziś. W gronie premier ciekawe propozycje. Rzadko widziany Car Seat Headrest, cover coveru The Clash w wykonaniu Idles i nowy zespół z Los Angeles - Automatic. Na odbiór czekaja pierwsze płyty wydane juz w 2026 roku: Dry Cleaning i Sleaford Mods, ale także kilka ubiegłorocznych płyt - wcześniej przegapionych, albo odżałowanych. A już za miesiąc kolejna rocznica powstania mojej listy.