„Wolny wybieg” – Dezerter

Mystic Production, 13 lutego 2026

„Wolny wybieg” – Dezerter

Dezerter był dla mnie w drugiej połowie lat 80 jednym z najważniejszych polskich zespołów. Miałem słynną Tonpressowską „czwórkę”, składanki „Fala” i „Jak punk to punk”, miałem debiutancki longplay wydany w Klubie Płytowym „Razem” i drugą płytę wydaną już w szerszym obiegu. Byłem na ich koncercie podczas Róbrege w namiocie Intersalto. Grali bardzo dobrze, a ich teksty uważałem za mądre i odważne. W latach 90. sięgnąłem jeszcze po winyl „Wszyscy przeciwko wszystkim”, a potem po kasetowe wersje trzech płyt. Jednak w nowych czasach, jakoś wszystko straciło dla mnie siłę wyrazu. Tym bardziej, że mogłem wreszcie sięgać swobodnie po muzykę punk i hard core z całego świata i to zagraniczne zespoły zdominowały moją płytotekę. Niemniej sentyment pewien pozostał i od czasu do czasu konfrontowałem się z twórczością Dezertera. W zasadzie od czasu płyty „Prawo do bycia idiotą” (2010) uwierzyłem, że trio jeszcze ma mi coś ciekawego do powiedzenia. „Wolny wybieg” jest tego potwierdzeniem. Do przekazów dobrze już znanych – gniew na niszczenie środowiska i naszej planety oraz walka z szeroko pojętą głupotą i chciwością korporacji – doszły całkiem udane kompozycje. W tych ośmiu nowych nagraniach czuć siłę głosu Dezertera, przekonanie o ważności poruszanych tematów i punkową bezkompromisowość. Co prawda oczekuję więcej od Krzysztofa Grabowskiego w zakresie tekstów proekologicznych, niż w dość oklepanym tekście „Burzy”. Lepiej wypada narracja wokół zagrożeń jakie niesie bezrefleksyjna konsumpcja przekazów w internecie (‘Wolny wybór”, „Źródło”, „Bajka”). Wyjątkowo mocno – niemal w duchu wczesnej Siekiery prezentuje się niezwykle zwięzły i ostry utwór „Jad”. Dezerter niczego nowego nie wymyśla na tej płycie, ale klasyka wychodzi mu wyjątkowo dobrze. Efektem jest choćby bardzo dobra sprzedaż wydawnictwa, które trafiło do top 40 najchętniej kupowanych płyt w Empiku. Jak wynika z wywiadu w najnowszym „Teraz Rocku” nowe pokolenie też sięga po muzykę zespołu, co widać choćby po publiczności na koncertach. Pokazuje to uniwersalność tego co robi Dezerter i cieszę się, że znów ich muzyka jest dla kogoś ważna - tak jak dla mnie w latach 80.

„Wolny wybieg” – Dezerter
Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×