„Powroty” – Annie Ernaux

Wydawnictwo Czarne, 11 lutego 2026

„Powroty” – Annie Ernaux

Na tom „Powroty” składa się tekst „Wstyd” i kilka drobniejszych materiałów, jak listy do przyjaciółki, fragment dziennika z początku lat 60. oraz zapis spotkania literackiego odbytego w 2013 roku w Yvetot miejscowości, w której wychowała się Ernaux. Punktem wyjścia do „Wstydu” jest wspomnienie rodzinnego zdarzenia z czerwca 1952 roku, wokół którego francuska noblistka tworzy opis wspomnień, zapamiętanych zdarzeń i obrazów. Wraca zatem do swojego domu, swoich rodziców, prywatnej szkoły katolickiej oraz do wycieczki do Lourdes, na którą pojechała z ojcem. Z jednej strony rozważa traumę sceny jakiej była świadkiem, a z drugiej ukazuje społeczno-materialne podłoże swoich kompleksów. Francja lat 50 mocno różniła się od tej współczesnej – zwłaszcza w zakresie norm obyczajowych i życia religijnego. Uczęszczanie do katolickiej szkoły oznaczało brak kontaktu z chłopcami i mężczyznami na terenie szkoły, surowe podejście do kwestii seksualności, ale także ograniczenie dostępu do lektur i czasopism. Jak wspomina autorka samo czytanie nie było zalecane, jako narzędzie prowadzące do ryzyka deprawacji. Lektury nie mogły być zatem ciekawe, ani stanowić źródła przyjemności. Niewiele dzieci z rodzin wiejskich, czy robotniczych mogło uczyć się w prywatnej szkole. Autorka zapisała się np. sama na lekcje łaciny, które okazały się płatne, co jednak jej matka przyjęła z aprobatą pomimo problemów finansowych. Świat marzeń dwunastoletniej dziewczynki wypełniały reklamy codziennych dóbr oglądanych w prasie. Chciała mieć modny wówczas pas podkreślający talie, której za bardzo jeszcze nie miała. Fascynowały ją starsze dziewczęta, które mogły wiedzieć coś więcej o dojrzewaniu – temat ten był szkolnym i społecznym tabu w tamtych realiach. Ujmujący jest opis wycieczki z ojcem, w trakcie której autorka przeżyła wiele zawstydzających sytuacji, wynikających ze statusu społecznego jej robotniczo-chłopskiej rodziny. Dla kogoś, kto pamięta czasy PRL’u fragmenty te mogą być źródłem własnych, analogicznych wspomnień. Ernaux przywołuje zdarzenia sprzed lat jakby na nowo je odtwarzała, z możliwie największą precyzją. Jej styl pracy opiera się na przywoływaniu obrazów i drobnych faktów zapisanych w gazetach i kronikach. Sporo tu odniesień do rodzinnego miasta, w którym spędziła dzieciństwo i do którego bardzo rzadko potem wracała. Niewielkie miasteczko w Normandii jest areną kluczowych dla twórczości Ernaux zdarzeń. Tych kilkanaście lat stanowi niewyczerpane źródło przeżyć, wspomnień i refleksji. Także listy do przyjaciółki, choć pisane już w okresie studenckim, odnoszą się do znajomości z czasów szkolnych. Dla ludzi sentymentalnych, badaczy kultury i miłośników prozy, twórczość Ernaux musi poruszać i fascynować. Dla mnie na pewno taka jest – pomimo różnicy wieku i odmiennego miejsca zamieszkania. Przeszłość opisywana przez Francuzkę zdecydowanie bardziej pobudza wyobraźnię, niż jakiekolwiek wizje przyszłości i kosmiczne światy.

Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×