„Breslau” – Leszek Dawid

Polska, USA, 12 września 2025

„Breslau” – Leszek Dawid

Myślałem, że pierwszy polski serial dla Disney’a, to ekranizacja prozy Marka Krajewskiego. Kryminał rozgrywający się w przedwojennym Wrocławiu z komisarzem policji w roli głównej mógł to mocno sugerować. W rzeczywistości na tych skojarzeniach związek się kończy. Mamy rok 1936, na ulicach Breslau widać wszędzie nazistowskie flagi. Niemcy szykują się do Igrzysk olimpijskich, a część dyscyplin zaplanowana jest właśnie w Breslau. Ze względów propagandowych Hitler pragnie usunąć z przestrzeni publicznej przejawy antysemityzmu, czy rasizmu. Tymczasem komisarz Franz Podolsky – syn polskiego robotnika – dostaje do poprowadzenie śledztwo w sprawie morderstwa polskiego sportowca wyznania mojżeszowego oraz prostytutki. Sposób dokonania zabójstwa wskazuje na podłoże ideologiczne. Z czasem sprawca zyskuje przydomek „wypalacz” od charakterystycznych ran zostawianych ofiarom. W tym serialu  mamy kilka ważnych wątków. Samo śledztwo jest tylko jednym z nich. Drugim jest związek Podolskiego z Leną. On ma problemy z alkoholem, ona nie pozostaje mu dłużna, sięga też po narkotyki. Ich małżeństwo zmaga się z kolejnymi kryzysami i nie brak w nim emocji. Kolejnym wątkiem jest próba utrzymania władzy i niezależności policji względem miejscowego szefa NSDAP i pewnych siebie nazistów. Przełożony Podolskiego prowadzi trudną dyplomację, ryzykując dobre imię i własną karierę. Poznajemy też bliżej nazistowską szychę – niejakiego Holtza, który w domowym zaciszu przezywa kłopoty z zaburzonym mocno, dorosłym synem. Osobnym bohaterem jest samo miasto. Breslau łączy w sobie bogactwo, styl i przedwojenną elegancję z mrokiem fabrycznych zaułków, podejrzanych lokali, burdeli i palarni opium. Wiedząc jak bardzo zmienił się Wrocław po wojnie, musiałem docenić pracę scenografów i operatorów, którzy potrafili przywołać klimat i bogactwo Breslau. Nie brak w tym serialu zapadających w pamięć postaci i kreacji aktorskich. Dylematy głównych postaci są przekonująco ukazane. Ta historia żyje. Czuć grozę wszechobecnego nazizmu i jego bezwzględności. Tomasz Schuchardt zawsze potrafi skupić na sobie uwagę, ale dobre są też role Ireneusza Czopa w roli Holtza, czy postaci drugoplanowych - Szefa Policji, czy podwładnego Podolsky’ego. Nie zawodzi Karolina Gruszka w roli pani psycholog, ani Agata Kulesza, jako Gerda Holtz. Dużo do zagrania ma też Sandra Drzymalska w roli Leny. Widać pracę nad tym serialem i ja to doceniam. Realizacyjnie na poziomie ekranizacji „Króla”, ale bohaterowie wydają się tu nieco bliżsi. I tylko z sentymentem patrzyłem na te eleganckie wnętrza pałaców, przestronnych mieszkań e kamienicach, wystrój restauracji, na stroje, szyk i klasę tych, którzy mieli wtedy pieniądze. Szkoda mi tamtego świata, nawet jeśli krył w sobie tyle mroku i zepsucia.

Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×