„Trying Times” – James Blake

Good Boy Records/PIAS, 13 marca 2026

„Trying Times” – James Blake

Pamiętam, że James Blake zakończył swój koncert na ubiegłorocznym OFF Festival utworem z anonsowanej wówczas nowej płyty. Teraz mam już tę płytę i słucham jej, jak zwykle, z lekkim uśmiechem na twarzy. Twórczość Blake’a nie jest może wesoła, ale łagodzi bóle, koi niepokoje i jakoś odrealnia to co złe. „Trying Times” to wejście na ścieżkę formalnej niezależności, która – co ciekawe – przyniosła artyście największy dotąd sukces komercyjny (3 miejsce na liście albumów w UK i 1 na independent UK). Album wyprodukowany przez partnerkę Blake’a, łączy w sobie subtelność z intrygującymi elektronicznymi podkładami. Nowe piosenki są intensywne pomimo zachowania wielu kameralnych walorów. Można przy nich odpocząć, rozmarzyć się, ale też wciągnąć w świat dźwięków i emocji. Moje serce jako pierwszy podbił utwór tytułowy. Ten migotliwy kawałek jest świetnym reprezentantem całej płyty. Równie dobrze wypada poprzedzający go singlowy „I Had A Dream She Took My Hand”, a przecież już początek jest udany. Najpierw subtelny wstęp, a potem promocyjny „Death of Love” z cytatem od Leonarda Cohena. Gitarowo-perkusyjny jest „Make Something Up”, który przybiera formę zaangażowanego protest-songu z lat 60. Przyjemnie tradycyjny i słoneczny jest utwórz gościnnym udziałem Moniki Martin, znanej już ze współpracy z Blake’m sprzed czterech lat. W „Days Go By” zawiera cytat z Dizzee Rascala. Tęskne dźwięki otwierają z kolei „Doesn’t Just Happen” z udziałem innego rapera – Dave’a. Moim zdaniem to kolejne wyróżniające się nagranie, nie przypadkiem wybrane do promocji na platformie Spotify. Końcówka płyty jest zasadniczo nastrojowa. Dominują w niej spokojne - czasem wręcz orkiestrowe - aranżacje i delikatny wokal Blake’a. Całość kończy jego rozedrgany głos i grające z ciszą pianino. Po dość mechanicznym i zadziornym „Playing Robots into Heaven”, James Blake wrócił do stylu poprzednich płyt. Może trochę mi szkoda, ale wydaje mi się, że ostatnie doświadczenia wzbogaciły środki wyrazu stosowane choćby w czasach „Assue Forms”. Teraz proporcje tego co ludzkie i tego co wygenerowane nabrały lepszych proporcji.  

„Trying Times” – James Blake
Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×