„Wartość sentymentalna” – reż. Joachim Trier

Dania/Norwegia/Szwecja, 27 lutego 2026

„Wartość sentymentalna” – reż. Joachim Trier

Hollywood lubi takie kino jak „Wartość sentymentalna”. Mamy tu film w filmie, jest europejski klimat, ale też amerykańska gwiazda, są aspekty psychologiczne i rodzinne rozliczenia. Nora jest cenioną aktorką teatralną i serialową, prześladują ją jednak stany lękowe. Zespół teatralny drży o jej kondycję psychiczną. Jej młodsza siostra Agnes w dzieciństwie zagrała w wybitnym filmie wyreżyserowanym przez ojca – Gustava (Stellan Skargard). Teraz jednak wiedzie zwyczajne życie rodzinne z mężem i kilkuletnim synem. Nora zazdrości jej domowego ogniska. Obydwie chowały się od wielu lat bez ojca. Gdy jednak umiera ich mama, Gustav nieoczekiwanie zjawia się na pogrzebie. Napisał scenariusz do filmu, w którym rozlicza się z własną traumą z dzieciństwa i chce obsadzić w nim Norę. Synek Agnes ma z kolei zagrać Gustava z czasów dzieciństwa. Jednak Nora nie zamierza spełniać planów ojca, który nie dbał o rodzinę, wolał światowe życie i własny blask. Gustav przy okazji retrospekcji swoich filmów, poznaje Rachel (Elle Fanning), która jest gwiazdą nieco innego formatu. Może przyciągnąć pieniądze i zapewnić reklamę, ale nie wiadomo, czy udźwignie specyficzny klimat europejskiego kina. Skoro jednak Nora odmówiła, ruszają próby z Rachel. Gustavowi schlebia uznanie młodej gwiazdy, ale nie jest pewien, czy uda jej się wydobyć z jego scenariusza właściwą treść i klimat. Chce wszak przeanalizować decyzje własnej matki, ale zarazem opowiedzieć o swojej starszej córce. Akcja filmu zmierza w stronę szczególnej rozgrywki pomiędzy Norą i Gustavem. Przy okazji powstają dylematy, czy pracować z zaufanym operatorem, który niedomaga fizycznie i czy robić europejskie kino, w którym zagra amerykańska gwiazda. Norwegowie mają tu przy okazji rozliczenie ze swoim niewygodnym wizerunkiem związanym z drugą wojną światową. Matka Gustava działała w ruchu oporu, została uwięziona i była torturowana. Ślad po tym na długo w niej pozostał. Czy jest to temat na wielki film? Przyznam, że nie jestem przekonany. Nie jestem ani po stronie Nory, ani Gustava. Nie rozumiem – podobnie jak Rachel - zachowania matki Gustava, przywołanego w scenariuszu. Język sztuki przynosi tu przełom emocjonalny, ale trochę to idealistyczne i dla mnie wątpliwe. Mamy tu też sentyment względem rodzinnego domu – miejsca tragedii, mocno związanego z losami głównych bohaterów. Na końcu przemienia się w makietę z filmowego planu. Sztuka ma odmieniać. Gustav wręcza wcześniej wnukowi na prezent filmy dvd z europejską klasyką, które jego zdaniem pomogą chłopcu zrozumieć życie i relacje międzyludzkie. Czy to symbol odklejenia europejskiej mentalności od realiów? Gustav pomimo upływu lat pozostaje tym samym flirciarzem, nie stroniącym od alkoholu, co w młodości. Pozostaje egoistą, który nie wyciąga wniosków. Chce odbudować relacje z córkami, ale traktuje je nadal instrumentalnie. Tkwi we własnym świecie i przyzwyczajeniach. Nie przyjdzie na spektakl Nory, bo nie lubi teatru, podobnie jak seriali. Co zatem sprawia, że osiąga swój cel? Córki ulegają Ojcu, bo napisał przejmujący scenariusz. Ja tego nie kupuję.    

„Wartość sentymentalna” – reż. Joachim Trier
Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×