Wygląda na to, że skończył się czas wydawania kompaktowych singli. Patrząc na swoją kolekcję pomyślałem, że warto wspomnieć o tych niedostępnych już na rynku płytkach, które czasem osiągają na rynku wtórnym ceny znacznie wyższe, niż regularne płyty zespołów. Dziś single na literę A
AIR – Cherry Blossom Girl (2004) 15:41
Francuski duet ma kilka singli wydanych na CD. Ten, promujący album „Walkie Talkie”, zawiera trzy wersje utworu tytułowego – mix radiowy w którym śpiewa Jessica Banks, wersję z byłą wokalistką Mazzy Star – Hope Sandoval oraz mix zespołu Simian Mobile Disco, w którym grał wzięty w ostatnich latach producent James Ford. Poza tym znalazła się tu instrumentalna wersja demo zatytułowana Fanny. To jeden z singli, jakie można było dostać gratis przy zamawianiu „dużej” płyty w przedsprzedaży. Ten sympatyczny model promocji działał przez krótki czas w jednym z nieistniejących już internetowych sklepów płytowych. Wersja z Hope Sandoval jest zagrana na instrumentach akustycznych i ma bardziej amerykański klimat. Z kolei wersja Simian Mobile Disco jest dodatkowo zelektronizowana i ma zdecydowanie mocniejszy bit. Jest też zdecydowanie najdłuższa. Całości słucha się bardzo dobrze, bo choc to wciąż ten sam temat muzyczny, to za każdym razem wyraźnie inaczej ujęta.
ANTONY AND THE JOHNSONS – Thank You for Your Love (2010) 18:42
Singiel zawiera numer z płyty Swanlight plus cztery rarytasy – w tym cover Boba Dylana oraz Imagine – Lennona. Wciąż jest dostępny na rynku, więc go nie omawiam.
APPLIANCE – Food Music EP (1999) 15:06; APPLIANCE – Go Native (2002) 11:58
Angielskie trio Appliance działało na przełomie lat ‘90 i ’00. Nagrali dla Mute cztery płyty (rok po roku). Mnie zostały po nim dwie małe płytki. „Food Music” promował pierwszy album grupy „Manual” i był pierwszym wydawnictwem nagranym dla Mute (wcześniejsze single i EPki wydawał dla mniejszych wytwórni). Zespół łączył Kraftwerkową oszczędność z krautrockowym podejściem do rytmu. Ocierał się o wczesne Stereolab, ale z męskim, nieco beznamiętnym wokalem w stylu młodego Lou Reeda. Po nim dostajemy niepublikowany na innych wydawnictwach „Spies of Rota”, nie odstający poziomem, ale w spokojniejszym tempie. Pochodzący jeszcze z 1998 roku „Rev A” to bardziej oniryczna kompozycja instrumentalna – tu jako full version. Po minutowej przerwie pojawiają się jeszcze trzy krótkie miniaturki dźwiękowe, opisane jako Tritone samples 1, 2 &3. Tak jak „Food Music” zaczynał przygodę z Mute, tak „Go Native” kończył ją po nagraniu czwartej płyty „Are You Earthed?” (a trzeciej dużej) i był ostatnim wydawnictwem zespołu w ogóle. Ukazał się w marcu 2003 roku jako singiel promujący pożegnalną płytę. Poza utworem tytułowym są tu jeszcze dwa niepublikowane gzie indziej nagrania, utrzymane w tajemniczym, kosmiczno-psychodelicznym klimacie. Instrumentalny „Bruises” oraz wokalny, z wymownym tytułem „Sleeping Machines”. Obydwie płytki, wydane w digipakach, stanowią świetną pamiątkę po tym ciekawym i wartym pamiętania zespole.
ARCHIE BRONSON OUTFIT – Dart For My Sweetheart (2006) 09:26
Singiel promujący drugą płytę zespołu trafił do mnie z jakiegoś „lumpexu”. To tzw. promocyjne wydawnictwo, nieskierowane do sprzedaży. Archie Bronson Outfit to kolejne londyńskie trio, nagrywające z kolei dla Domino. Grają garage-rock w lekko bluesowym odcieniu. Mają na swoim koncie także cztery płyty, nagrane w latach 2005-2014. „Dart For My Sweetheart” to jedno z najlepszych nagrań z płyty „Derdang Derdang”. Tu jest w wersji radiowej. Pozostałe dwa nagrania to unikaty. W wolnym „In The Shadow of Love” śpiewa gościnnie Liela Moss z zespołu The Duke Spirits znanego ze współpracy z UNKLE. Z kolei „Fire Horse” to świetne – gęste i przejmujące nagranie, które z pewnością byłoby też mocnym punktem każdej dużej płyty. Naprawdę udane wydawnictwo z dużym potencjałem promocyjnym.
ARCHIVE - Men Like You (2002) 7:47
Cenna rzecz, z początków współpracy z Craig’iem Walkerem na wokalu. Zawiera dwie wersje utworu znanego z limitowanej edycji trzeciej – w Polsce przełomowej – płyty. „You All Look the Same to Me”. Wersja singlowa to motoryczne, przybrudzone granie. Świetny, motoryczny kawałek przypominający ówczesne produkcje Jon Spencer Blues Explosion. Wersja Terry Hall/Mushtaq mix jest spokojniejsza, wzbogacona o partię smyczkową w tle i intrygujące pogłosy. Płytę uzupełnia zapis na na CD-Rom. To aż pięć kawałków w tym wideo do utworu tytułowego, ale też do słynnego „Again” w wersji singlowej trwającej zaledwie 3,40 min. Poza tym jest tu półgodzinny zapis filmowy z koncertu w Belfort z 5 lipca 2002 roku. Obejmuje on rozbudowaną jak na albumie wersję „Again” oraz dwa rzadkie nagrania „Junkie Shuffle” oraz „Absurd”, znane także z limitowanej edycji „You All Look the Same to Me”. Dla fanów świetna rzecz, dla nieznających na pewno również godna najwyższej uwagi. Szkoda tylko, że coraz mniej komputerów ma dostępny napęd na CD-Rom.
AUSTEN Louie – Hoping (2002) 47:34
Austriacki artysta, który przebijał się na początku tego wieku i nagrywał dla Kitty-Yo był na pewno oryginalną postacią nowej muzyki elektronicznej. Urodzony w 1946 roku, z głosem niczym Frank Sinatra i jazzowym stylem, miał swój niezły czas. Nagrywał w latach 1999-2012, m.in. z Peaches. Maksisingiel „Hoping” towarzyszył jego drugiej płycie „Only Tonight” z 2001 roku. Zawiera utwór tytułowy w aż siedmiu barwnych odsłonach. Poza wersją radiową są tu m.in. mixy autorstwa Jimi Tenora i Matthew Herberta. Całość trwa prawie 48 minut, więc zdecydowanie odstaje od formuły tradycyjnego singla, czy nawet maxisingla. Jest natomiast ciekawa pamiątka po czasach, gdy format CD pozwalał na więcej, niż kiedyś. Muzyka na „Hoping” to zasadniczo electro-swing ze zmysłowym wokalem Austena. Ciężko może wysłuchać za jednym podejściem wszystkich siedmiu wersji. Wersja Matthew Herberta ma charakter electro-dub’u i na pewno wyróżnia się na wydawnictwie. Ciekawe jest też nastrojowe podejście Martini Bros’a, ze smyczkami. Podejście Jimi Tenora charakteryzuje bardziej pocięty rytm i charakterystyczne dla Fina brzmienie instrumentów dętych. Całość tego mixu zbliża się do klimatów Yello. Dwie wersje określone jako Naughty zawierają partie gitarowe Patricka Wielanda. Najdłuższa na płycie jest wersja zremiksowana przez Sugar B. To już dla najbardziej zagorzałych fanów parkietu.