CALEXICO -Ballad of Cable Hogue (2000) 14:59
Amerykański zespół Calexico łączący post-rockowe klimaty z meksykańsko-teksańskim kolorytem, poznałem za sprawą płyty „The Black Light”. Kolejny album – „Hot Rail” zrobił na mnie mniejsze wrażenie, ale kupiłem sobie na pamiątkę singiel, promujący. Utwór tytułowy wzbogaca atrakcyjnie wokal Marianne Dissard, trąbka Martina Wenka i organy Nicka Luci. Utwór „Crystal Frontier” rok później wyszedł na samodzielnym singlu. Trafił też w innej wersji na trudny do zdobycia, koncertowy album „Scraping”. Całość kończy wieczorny, niepublikowany na innych wydawnictwach utwór „Hard Hat”
CHICKS ON SPEED - Wordy Rappinghood (2003) 14:03
Na początku wieku Chicks on Speed były niekwestionowaną gwiazdą electro – głównie za sprawą debiutanckiej pyty „Will Save Us All!” (2000) . Ten singiel promował drugą płytę zespołu „99 Cents”. Utwór tytułowy to kawałek Tom Tom Club. Słyszymy w nim gościnnie Miss Kitti i Le Tigre Dostajemy go w wersji radiowej oraz w remiksie Playgroup. Ponadto jest tu jeszcze jeden kawałek z „99 Cents” – autorski „Love Life”. Chicks On Speed to bodajże najciekawszy przedstawiciel damskiej sceny electro tamtych czasów. Singiel znalazłem w jakimś „lumpeksie” w wersji promocyjnej
CIBO MATTO – Super Relax (1997) 42:43
Nieodżałowany skład Cibo Matto. Japoński, żeński duet łączący trip-hop z artystyczną awangardą. To wydawnictwo zawiera promujący debiutancką płytę utwór „Sugar Water” oparty na samplach Paula Wellera i Ennio Morricone. Występuje tu w czterech ciekawych wersjach: albumowej, z udziałem Mike’a D (Beastie Boys) i Russella Simins’a (Jon Spencer Blues Explosion), akustycznej i zremiksowanej przez Coldcut. Oprócz tego na tym bogatym wydawnictwie jest cover The Rolling Stones „Sing This All Together”, przeróbka Antonio Carlosa Jobim’a „Aguas de Marco” oraz niepublikowane na debiutanckiej płycie autorskie utwory: „Spoon”, „BBQ” i eksperymentalny „Crumbs”. Gościnnie na tym wydawnictwie udzielają się też Marc Ribot i Sean Lennon. Dla fanów Cibo Matto rzecz niezwykle cenna.
CLINIC – The Second Line (1999) 6:32
Zespół z Liverpoolu w jednym z najwcześniejszych wydawnictw. Ten singiel zapowiadał debiutancki album „Internal Wrangler” (2000), który zwrócił uwagę na ciekawe połączenie stylu The Velvet Underground z garażową żywiołowością w stylu Pixies. Oprócz utworu znanego później z “Internal Wrangler” są tu dwa - niepublikowane na innych wydawnictwach – kawałki, dobrze oddające styl i potencjał zespołu.
Wielki Coldcut wydał pod koniec lat 90 wzorcowy dla samplowanej muzyki elektronicznej album „Let Us Play”, który był jednym z moich pierwszych kontaktów z wytwórnią Ninja Tune
COLDCUT – Timber (1998) 31:02
Na tym wydawnictwie, utwór znany z „Let Us Play” prezentowany jest on w sześciu wersjach (choć wg opisu z okładki w pięciu) oraz dodatkowo w formacie video. Duet wsparł przy tym wydawnictwie Hexstatic. Rozstrzał stylistyczny poszczególnych wersji jest spory, więc słucha się tego maxisingla bez uczucia znużenia. Wyszły też nieco inne wersja tego singla – np. z siedmioma odsłonami. Tak, czy inaczej płytka jest doskonałym świadectwem pewnej epoki muzyki klubowej, z podanym tempem (125 BPM)
COLDCUT – Re:volution (2001) 11:57
Kolejny rzadki singiel duetu, tym razem zrealizowany z pomocą The Guilty Party. Utwór tytułowy jest tu w wersji podstawowej oraz instrumentalnej. Poza tym jest kawałek „Space Journey” w wersji „soul cry” zremiksowany przez Nautilisa. Wydawnictwo ukazuje nieco mocniejszą twarz Coldcut (160 BPM, a w przypadku „Space Journey” 118 BPM).
Obydwa single zawierają, charakterystyczną dla tamtych czasów, promocyjną nalepkę gatunkową „Nowe Brzmienia”.
Amerykański koktajlowy zespół Combustible Edison działał w latach 90. i nagrywał dla Sub Pop, a w Europie dla Bungalow. Najbardziej znany jest z muzyki do filmu „Cztery pokoje”. Te dwa single promowały druga płytę grupy „Schizophonic” i wraz z nią były trzema pierwszymi wydawnictwami w katalogu Bungalow.
COMBUSTIBLE EDISON -Short Double Latte (1996) 9:04
„Short Double Latte” zawiera dodatkowo dwa niepublikowane nagrania o mocnych tytułach „Hellraiser” i „Satan Says”. Wszystkie kawałki są instrumentalne i pasują do starego kina szpiegowskiego lub komedii kryminalnych w duchu „Różowej Pantery”.
COMBUSTIBLE EDISON -Bluebeard (1996) 15:12
Singiel „Bluebird” jest nagraniem wokalnym i występuje tu w pięciu różnych odsłonach. Jazzująca Petera Thomasa jakby ze ścieżki do wczesnych Bondów. Fantastic Plastic Machine nadał utworowi więcej zmysłowości i południowej rytmiki. Z kolei zespół Saint Etienne spowolnił nagranie i rozmarzył. Na koniec dostajemy nieopisaną na okładce wersję bardziej orkiestrową.
COOL KIDS OF DEATH – C.K.O.D. (2001) 13:14
Oto debiutancka EP’ka zespołu, który z jednej strony nawiązywał do Blur, a z drugiej do debiutu The Strokes. Wydana własnym nakładem, a następnie przez słynną wytwórnię Sissy Records zawiera pierwsze wersje czterech nagrań znanych z debiutanckiej płyty. Wśród nich słynne „Butelki z benzyną i kamieniami” – tu pod takim właśnie, nieco innym tytułem. Poza tym znalazł się tutaj utwór „firmowy” oraz „Kiedy już spaliłem wszystko” i „Radio miłość”. Naprawdę bardzo obiecujący materiał.
Zespół The Cure wydał masę wielkich singli. Ja mam trzy, mało znaczące, ale i tak w tej chwili rzadkie.
THE CURE - The End of the World (2004) 15:34
Pierwszy singiel promujący płytę “The Cure” z dwoma poza albumowymi kawałkami i teledyskiem. Zarówno „This Morning”, jak i „Fake” się bronią. Numer tytułowy naprawdę lubię. Zespół grał wówczas w składzie: Smith, Gallup, Bamonte, Cooper, O’Donnell.
THE CURE – Taking Off (2004) 13:27
Drugi singiel z tej samej płyty (w sumie wyszły trzy) i znów dwa dodatkowe kawałki oraz video. Tytuł jednego z utworów sugeruje drugą część znanego przeboju z „Kiss Me Kiss Me Kiss Me” – „Why Can’t I Be Me?”, ale nie ma nic wspólnego z „Why Can’t I Have You”. Utwór „Your God Is Here” jest jako taki, podobnie jak cały singiel.
THE CURE – Hypnagogic States EP (2008) 37:25
Do kolejnej płyty „4:13 Dream” zespół wypuścił cztery single. Wszystkie one znalazły się na tej EP w wersjach emo-dance-rockowych grup (lub ich liderów): Afi, 30 Seconds To Mars, Fallout Boys i My Chemical Romance. Na dodatek jest tu trwający ponad 20 minut utwór „Exploding Head Syndrome”, będący połaczeniem tych czterech nagrań w remiksie 65daysofstatic – angielskiego post-rockowego składu uciekającego w tzw. „nowe brzmienia”. Grupa towarzyszyła The Cure w ówczesnej trasie koncertowej po USA. Całe wydawnictwo jest w gruncie rzeczy ciekawe i paradoksalnie częściej do niego wracałem, niż do płyty „4”13 Dream”.