„Ministranci” – reż. Piotr Domalewski

Polska, 27 listopada 2025

„Ministranci” – reż. Piotr Domalewski

Film „Ministranci” przypomina mi młodzieżowe kino sprzed dekad. Takie współczesne „Stawiam na Tolka Banana”. Bohaterowie mają po 12-14 lat, chodzą do szkoły, mieszkają w małym przygranicznym mieście na wschodzie, rapują, ale też służą do mszy. Pochodzą z różnych środowisk – jeden ma bogatych rodziców, drugi wychowywany jest tylko przez pogrążoną w depresji mamę. Jest ich czterech i poznajemy ich podczas diecezjalnych zawodów ministrantów. Nasi bohaterowie są lepsi ale zdaniem jurorów nie zasłużyli na zwycięstwo. Co gorsza, ich ksiądz proboszcz, choć rozczarowany, nie staje po stronie swojej drużyny i robi im wymówki za zachowanie po finale, kiedy to doszło między uczestnikami do bójki. Liczą się zasady i forma, a nie prawda i uczciwość. Potem jeden z chłopców jest świadkiem, jak pieniądze z tacy znikają w kieszeni innego księdza. Przypadkowy psikus w konfesjonale, gdy stają się świadkami spowiedzi nieświadomej sytuacji kobiety, naprowadza chłopców na pewien plan. Postanawiają wziąć sprawiedliwość w swoje ręce. Podkradają pieniądze z kościelnego sejfu i przekazują je potrzebującym, których podsłuchali przy kolejnych spowiedziach. W zabawnych kominiarkach podbiegają do mieszkańców miasteczka, mierzących się z problemami i wręczają im „koperty od parafii”. Ich misja, choć szlachetna, skazana jest z góry na niepowodzenie. Z czasem czują to sami i nachodzi ich zwątpienie. Tylko jeden z nich nie odpuszcza, bo chce pomóc dziewczynce, nad którą znęca się ojciec, a w szkole spotyka się z wykluczeniem z powodu biedy. Mamy tu świat dzieci i świat dorosłych. Obydwa są nieciekawe, ale ten dziecięcy kieruje się jakimiś potrzebami i działaniami. Dużo w nich naiwności, ale jest szczerość i wzajemne wsparcie. Trudno im nie kibicować. Szlachetność sumień jest wręcz wzruszająca. Zarazem pomysły mają godne dawnych PRL’owskich urwisów. Ten film czasem się chwieje, ale można mu wiele wybaczyć. Nie dziwię się, że zdobył Nagrodę Publiczności na ostatnich Orłach. Takie kino jakoś krzepi i przede wszystkim wzbudza sympatię.

Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×