„Stamtąd” sezon 4 – John Griffin

USA, 20 kwietnia – 29 czerwca 2026

„Stamtąd” sezon 4 – John Griffin

Czwarty sezon „Stamtąd” zaciska pętlę wokół i tak już osaczonych bohaterów. Niewielka, zniszczona osada wśród lasów zamieszkałych przez przerażające istoty, zaczyna być atakowana od środka. W gronie ocalałych pojawia się młoda dziewczyna, Sophia – córka duchownego, który ginie w wypadku. Jak się okazuje ma ona bardzo dużo wspólnego z mężczyzną w żółtym garniturze, który zabił niegdyś matkę Wiktora. Niewinnie wyglądająca dziewczyna, nosząca krzyżyk na łańcuszku, z wolna wnika w grupę mieszkańców, by sabotować ich działania. Ojciec Wiktora ulega halucynacjom, do których Sophia go doprowadza, a które wymierzone są w jego syna. Powstaje nowy plan ratunkowy, który wyłania się z umysłu Jade’a pod wpływem sprowokowanych przez niego halucynacji. Skoro trudno trzymać się racjonalnych działań, bohaterowie próbują niestandardowych metod. Ich świat się wali. Fatima, która urodziła potwora, zaczyna odczuwać dziwną więź z obcymi wychodzącymi nocą z lasu. Giną kolejne osoby lub popadają w stan bliski depresji. Tabitha nabiera przekonania, że tkwi w pętli czasowej, a w przeszłości była w tym miejscu w innej roli. Każdy krok w stronę odkrycia prawdy, pociąga z sobą straszne koszty. Ta walka z niezrozumiałym i potwornym, nabiera wciąż mocy. Boyd traci kontrolę nad własnym ciałem oraz zmysłami. Jednocześnie wciąż stara się zachowywać odpowiedzialność za los wszystkich. Dzieci Tabithy tęsknią za ojcem i na własną ręka próbują radzić sobie z traumą. Wraca również temat dzieci, które zginęły tu wcześniej oraz niezwykłego drzewa butelkowego. Kto oczekuje prostych dróg i odpowiedzi, musi zachować cierpliwość, albo odpuścić ten serial. Ja zdecydowanie lubię taki rodzaj narracji, w której bardziej liczą się zagadki, niż ich rozwiązania, a kluczowe są i tak postawy oraz decyzje bohaterów. Czwarty sezon jest naprawdę mocny i emocjonujący w tej sferze. Szkoda trochę, że wiedziałem, że to nie koniec „Stamtąd” i będzie piąty sezon. Z drugiej strony nie byłem rozczarowany, że dziesiąty odcinek kończy się kolejną kulminacja zdarzeń – przede wszystkim tych złych. Po pewnym przesycie w trzecim sezonie, znów poczułem siłę „Stamtąd” i kilkakrotnie nie mogłem usiedzieć w najbardziej dramatycznych momentach, jak i w tych kiedy zło rozlewało skutecznie swoje moce.  

„Stamtąd” sezon 4 – John Griffin
Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×