„Bajka o Raszce i inne opowiadania” – Ota Pavel

Wydawnictwo Stara Szkoła, 6 maja 2026

„Bajka o Raszce i inne opowiadania” – Ota Pavel

To ciekawe, że Ota Pavel, który zasłynął pięknymi historiami o łowieniu ryb, był też pasjonatem sportu. Ten zbiór prozy, to opowieści o czechosłowackich sportowcach – głównie z lat 50. Począwszy od wybitnego biegacza – Emila Zatopka, który na Olimpiadzie w Helsinkach wywalczył trzy złote medale, po skoczka narciarskiego Jiri Raszkę – zdobywcę dwóch złotych medali na Olimpiadzie w Grenoble. Są tu piłkarze ręczni, piłkarze nożni, kolarze, wioślarze, wspinacze wysokogórscy. Nie zawsze ich kariery przebiegają szczęśliwie i w blasku fleszy. Czasem poznajemy ich historię niejako w formie autorskich wspomnień, często od bliskiego świadka, a w przypadku Raszki – w formie bajki. W każdej z tych historii mamy przede wszystkim determinację, pot, ból i pierwiastek niezwykłego talentu. Możemy przypomnieć sobie zmagania w Wyścigu Pokoju, czy złote czasy Dukli Praga. Ota Pavel nie tyle skupia się na sukcesach, co na mozolnej drodze do zwycięstw i medali. Wierzymy w to, że Emil Zatopek podczas maratonu w Helsinkach walczył o życie, podczas gdy niektórzy bohaterowie tych opowiadań tragicznie je stracili. Nikt z nich się nie poddawał, ale czasem płacili zbyt wysoką cenę, jak świetny napastnik Frantisek Kloz, czy kolarz Wladislav Heller. Sport ma w sobie to coś, że nawet w formie opowiadania wzbudza emocje. Czytając te teksty, nie do końca wiemy, jaki był wynik walki. Podziwiamy bohaterów za dążenia, za znoszenie cierpienia i goryczy niepowodzeń. Tło historyczne jest tu przeważnie mało istotne. Nie czuć presji cenzury. Polityka nie odgrywa tu żadnego znaczenia, jakby duch sportu był ponad wszystkim. Ciekawostką dla mnie było, że Związek Radziecki wystartował pierwszy raz w Olimpiadzie w 1952 roku i przygotowywał się do tego startu bardzo naukowo. Gdy byłem teraz w Helsinkach, stanąłem przed stadionem olimpijskim i myślałem o Zatopku, który zwyciężał tu na 5, 10 kilometrów i w maratonie, w którym wcześniej nie biegał. Czasem w tle pojawiają się polskie ślady, choć jest ich w sumie niewiele – np. taki, że Zagłębie Sosnowiec przegrało z Duklą Praga finał piłkarskiego turnieju w USA – International Soccer League w 1964 roku.  

Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×