„Garip” – Altin Gun

Glitterbeat/ATO, 20 lutego 2026

„Garip” – Altin Gun

Altin Gun po odejściu wokalistki Merve Dasdemir zabrał się do opracowywania własnych wersji nagrań tureckiego artysty folkowego Neseta Ertasa, zmarłego w 2012 roku. Z jego bogatej dyskografii, zespół wybrał dziesięć kompozycji – żadnego wielkiego przeboju – i przerobił je na psychodeliczny rock z elementami muzyki tureckiej. Miłośnicy Altin Gun nie będą mieli żadnych problemów z polubieniem płyty „Garip”, która otwiera rewelacyjne nagranie „Neredesin Sen” wybrane na singiel. Hołdem dla Ertasa jest na pewno fakt, że wokalista Altin Gun gra też na tradycyjnym instrumencie – baglamie, którego Ertas był wirtuozem. Dla Erdinca Ecevita spotkanie z tą muzyką to powrót do melodii dzieciństwa. Jego rodzina pochodzi z tego samego regionu Turcji. Oczywiście nowe aranżacje są mocno odmienne od folkowych oryginałów. Sztokholmska orkiestra dodała tu partie smyczkowe, a Janfie van Strien brzmienie saksofonu w utworze „Sucum Neclir”. Lider zespołu – Jasper Verhuist podkreśla, że „Garip” jest – pomimo wspólnego rodowodu nagrań - najbardziej eklektyczną płyta Altin Gun  Chcieli umieścić tu różne style i inspiracje. Tradycyjnie dostajemy tu łączenie starego, „lampowego” rocka z tureckim liryzmem. Mnie podoba się ta orientalna gęstwina połączona z motoryczną sekcją rytmiczną. Taki „Nigde Baglan” jest świetnym przykładem takiego właśnie grania. Do tego wzniosłe zaśpiewy i niemal hipnotyczna taneczność pewnych partii. „Benim Yarim” zaskakuje połączeniem westernu z muzyką zaklinacza węży. „Sucum Nedir” mógłby zagrać w połowie lat 70. Pink Floyd, gdyby pochodził ze Stambułu. Dużo słońca przynosi „Gel Kacma Gel”. Migotliwy syntezator ozdabia finałowe „Bir Nazar Eyledim”. To bardzo ładna i nastrojowa kompozycja kończąca płytę. Szkoda damskiego drugiego głosu, ale „Garip” trzyma poziom dotychczasowej kariery holendersko-tureckiego zespołu.     

„Garip” – Altin Gun
Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×