„Magazine” – YHWH Nailgun

4AD, 21 sierpnia 2026

„Magazine” – YHWH Nailgun

Niewiele rzeczy mnie już zaskakuje w muzyce, ale druga płyta NHWH Nailgun mnie jakoś zdumiała. Amerykański kwartet założony w Filadelfii, a działający teraz w Nowym Jorku, podpisał w maju kontrakt z 4AD. To efekt sukcesu artystycznego pierwszej płyty („45 Pounds”), wydanej w marcu ub. roku. Ja tego materiału nie poznałem, bo wyszedł tylko na winylu i swoje kosztował. Nie wiedziałem zatem czego się muzycznie spodziewać po „Magazine”. Wiedziałem natomiast, że nowa płyta trwa 11 minut! Dziesięć kawałków i każdy w granicach jednej minuty. Debiut trwał raptem dwa razy dłużej, ale miał jakieś nagrania w granicach dwie i pół - trzy minuty. Nowe wydawnictwo zawiera wkładkę z tekstami, jako że wszystkie nagrania mają partie wokalne. Debiutowi towarzyszyło pięć singli, „Magazine” nie promuje żaden z kawałków. Na stronie polskiego dystrybutora wrzucono po prostu cały album. Mogłem w sumie go zatem posłuchać na stronie i odpuścić, ale uznałem, że warto mieć w swojej kolekcji tak wyjątkowe wydawnictwo. A co z samą muzyką? No nie są to sympatyczne nutki. Wokal o barwie znanej powiedzmy z Big Black, Girls vs Boys albo Cows, elektroniczne przeszkadzajki, dziwne rytmy, noise’owe gitary. Nie szukajcie tu melodii nadających się do zapamiętania. Utwory się od siebie różnią, ale to bardziej próbki nagrań, niż pełne kompozycje. Tam gdzie utwór mógłby się rozwinąć, albo zyskać refren, on się nagle kończy. Efekt jest zaskakujący, bo to nie są jakieś szybkie, hardcore’owe kawałki. W zasadzie zanim kompozycja nas wciągnie, już zaczyna się kolejna. Sporo się jednak na tej płycie dzieje, jak na tak krótki format. Sam wokal Zacka Borzone’a przykuwa uwagę formami wydobywania z gardła dźwięków. Mocno pracuje też perkusista. Mniej słyszę gitary, bo ważniejsze są jednak elektronicznie generowane dźwięki przez Jacka Tobiasa. Teksty operują powściągliwą poetyką, generalnie niepokojącymi wizjami i obrazami. Gdyby szukać porównań YHWH Nailgun z katalogiem 4AD, można byłoby znaleźć jakieś nawiązanie do Rema Rema i początkami Wolfgang Press. Trudno pokochać ten materiał, ale że trwa zaledwie 11 minut, to można go czasem wrzucić do odtwarzacza i kolejny raz się nim zadziwić.     

„Magazine” – YHWH Nailgun
Posłuchaj najnowszej listy przebojów
×